Odkrywam siebie

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Wdrukowane przekonania przestają działać. Popsuły się, zużyły jak stara kalka. Kto pamięta te atramentowe kalki biurowe do pisania dokumentów? Miałam takich pełno od dziadka. Dziadek był alkoholikiem, prał żonę i wyzywał wszystkich jak się schlał, ale był kapitalnym dziadkiem. I wcale nie tylko dlatego, że miałam plik nowiutkich kalk regularnie dostarczanych przez niego.
Dziadek i inne znaczące osoby wdrukowały informacje. Powstał piękny podręcznik o tym, jak spełniać wymagania wszystkich, ale swoich nigdy.
No i zupełnie niedawno, bo w wigilię Bożego Narodzenia minionego roku podręcznik spłonął.
Jak to po pożarze bywa, jeszcze długo potem czuć było swąd spalenizny, pod nogami pałętały się resztki spopielonych kartek, a w głowie wciąż tkwił obraz ognia.
I jak to po pożarze bywa, na zgliszczach zaczyna się nowe życie. Całkiem nowe.
I to zupełny przypadek, tak we wtorek o 5 rano, z rozczochraną czupryną, zerkając do lustra zobaczyłam siebie. W końcu.
Ani dobra, ani zła, ani brzydka, ani ładna, ani mądra, ani głupia. Po prostu – ja :D
Cześć :)

Print Friendly

2 thoughts on “Odkrywam siebie

  1. Chcesz powiedzieć, że jesteś nijaka…letnia taka?
    Nie wierzę – myślę, że bardziej zbliżona do mnie, czyli skrajna: albo-albo.
    I każde „albo” jest na ostro…

  2. Nic takiego nie napisałam :) Jestem sobą, nie znaczy nijaka. Znaczy jedynie tyle, że przestałam szufladkować – siebie przede wszystkim:) Długa historia za tą notką się kryje. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>